ksiega gosci

2008
wrzesień
marzec
2007
listopad
2006
marzec
luty
2005
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


 
bez tytulu

Pierwszy tydzien studiow za mna.Mozg mi paruje od ilosci informacji:)Narazie nic konkretnego nie bylo.Wprowadzenie.W przyszlym tygodniu sie "zacznie".Niestety do szkoly musze dojezdzac do miasta obok,a przez to ze nie ma dobrych polaczen ani busowych ani kolejowych dojezdzam ze znajomym ze szkoly.Dzieki temu oszczedzam spora kase.
Czuje podekscytowanie ale jednoczesnie bardzo sie boje,ze zrucilam sie na za gleboka wode.I tu nie chodzi tylko o bariere jezykowa,ale rozniez o sam kierunek studiow.

Jestesmy spakowani.On wrocil z urlopu kilka dni temu.Normalnie rozmawiamy,a jednoczesnie inaczej niz zwykle,co jest wytlumaczalne.Plakal.Ja tez.Jesli jestesmy sobie przeznaczeni to bedziemy razem mimo wszystko.Tak sobie i jemu powtarzalam.
Dom,ktory razem "zbudowalismy" teraz musimy opuscic i oddac obcym ludziom.Rzeczy,ktore uzbieralismy przez 3 lata ida do charity shop.No bo co z tym zrobic?

Zycie.Kurewskie zycie.
mam-na-mysli 2008-09-14 13:07:46
skomentuj (0)
notka bez tutylu

Jest zle.Powiedzialabym nawet ze Bardzo zle.Na 99% nie otwieraja kierunku w KK.Jesli nadal chce studiowac musze dojezdzac do Carlow,miasta obok.Niestety Irlandia ma to do siebie,ze jesli nie masz auta to masz Przejeb...Tak.Dokladnie!Transport miejski,busy,pociagi jezdza bardzo rzadko i akurat nie w tych godzinach,w ktorych beda zajecia.Nie wiem co robic.Dawno nie bylam w takiej kropce.Czas mam do piatku,a tak sie sklada,ze tego dnia mam lot do UK[zobacze sie z kochana przyaciolka].Jutro rano wstaje i jade dowiadywac sie co i jak.Musi byc jakies wyjscie.Caly czas powtarzalam sobie,ze jesli nie w tym roku to juz nigdy.Musze zrobic wszystko,stanac na glowie,zeby to wyszlo.
Te studia dawaly mi mega motywacje,w koncu wiedzialam czego chce i mialam plan.Dlaczego tak jest,ze jak sie bardzo czegos pragnie to nic nie wychodzi?!Moze to jest jakis sprawdzian?Wytrzymalosci?Do jakiego stanu wkurwienia moge dojsc?niech ktos mi da kalacha!

Tesknie za M. ,a moze mi sie tylko wydaje.To chyba jeden z tych dziwnych dni.Mam okres.Czy to tlumaczy?Moze troszke.Dziwnie jest wracac do domu,w ktorym nikt na Ciebie nie czeka.Sama tego chcialam i mam.On wraca w przyszlym tygodniu.Do tego czasu przynajmniej czesc rzeczy chce miec spakowana i przygotowana do wyprowadzki.Myslalam,ze najciezsze chwile mamy za soba,ale chyba sie mylilam.

Slodkich snow.
mam-na-mysli 2008-09-04 00:09:43
skomentuj (1)
2

dzisiaj babski wieczor.wino,dobra,wloska szamka i sex and the city:) czyli to co samotne[o kurwa] kobiety uwielbiaja.

zdalam sobie sprawe,ze zaczelam pisac bloga[jako mtz] 5 lat temu.dzisiaj czytalam stare notki.smiac mi sie chcialo...bosz.co ja tam wypisywalam.hehe....rozterki sercowe i duchodze dorastajacej dziewczyny.chcialabym wrocic do tych problemow,ktore mialam wtedy.teraz  kurewskie[nie doslownie:)],dorosle zycie.praca,rachunki,to co wypada a co nie.ja nie cem!!!!

no i kontakt z rodzina zanika.moja siostra byla u mnie na wakacje.nie dogadywalysmy sie.chyba czas sie pogodzic z tym,ze nigdy nie bedziemy miec dobrych kontaktow.coraz rzadziej dzwonie.chujowe jest uczucie,ze jest sie samemu,ze mozna polegac tylko na sobie.mam tak od kilku dobrych lat.niezla szkola zycia.

Moj Ex wyjechac do Pl na kilka dni.Jestem sama w domu[nadal mieszkamy razem],ale juz niedlugo sie przeprowadzam do kolezanki.Chce sie odciac,a jednoczesnie bardzo zalezy mi na kontakcie z nim.znamy sie kupe czasu,bylismy najblizszymi przyjaciolmi na poczatku.moja caly pobyt na tej wyspie wiarze sie z Nim.Coz...zycie.kurewskie zycie.

Hah...ale jedno sie nie zmienilo.jak smecilam tak smece:) powinnam sama sobie w morde dac!:)

pozdrawiam
mam-na-mysli 2008-09-02 19:06:44
skomentuj (0)
3 lata

Zerwane zareczyny.Koniec ponad 2letniego zwiazku.Zaczynam od nowa.Teraz bedzie Moj czas.
Tak musialo byc.To bez czego nie moglam zyc jeszcze jakis czas temu stalo sie przeszkoda,kloda u nog.I nie chce analizowac tego co bylo,zostalo powiedziane.Zaczyna sie nowy rozdzial.

3 lata na Zielonej Wyspie zblizaja sie duzymi krokami.Moze czas na podsumowania?Na pewno przyjaznie na cale zycie.A przede wszystkim szkola zycia,nauka pewnosci siebie i samodzielnosci.Teraz wiem,ze sobie poradze.Kolejnym wyzwaniem beda studia,ktore zaczynam juz niebawem.4letnie,wieczorowe,biznesowe.Potem Polska i moje kochane 3miasto.Bardzo tesknie.

Lece zmyc farbe.Dobranoc

cdn
mam-na-mysli 2008-09-01 00:33:10
skomentuj (0)
pierdu pierdu

dobry wieczor.
u was tez w okienku tvn?uwielbiam polska telewizje,nawet polskie seriale:)tak...kocham je:)i nawet te glupie reklamy.wierzcie mi,irlandzko-angielska telekupa jest duzo gorsza.no i wiadomosci,fakty,dzien dobry tvn,na wspolnej,no i troche publicystyki,podrozy,a do tego po polsku.na obczyznie to bardzo duzo.
mamy "na miescie" dwa polskie sklepy.bieda bo bieda,wystroj jak z poczatku nat 90.ale polskie wedlinki,serki,SLODYCZE sa.panie kasjerki tez moga byc.troszke tej polski tutaj mamy.moze tylko troche za duzo "naszych".nie przesadzam.nie znam liczb,statystyk,tabelek itp,ale "naszego" spotkac mozna wszedzie.i w 99% to osoba w stylu"b kurwa wiesz....a ja na to kurwa....i chuj...pierdolisz?!".buractwo sie szerzy.wstyd!
ide na papierosa.
dziekuje za uwage.




mam-na-mysli 2008-03-04 00:17:39
skomentuj (2)
taka sobie notka

mam w koncu komputer na stale.po 2 latach na obczyznie w koncu moj pan zafundowal nam ta pomocna i wyczekiwana maszyne:)co u was?:)pamietam jak ponad 2 lata temu wlasnie na tym blogu pisalam,ze wyjezdzam tylko na troszke.te "tylko troszke" ciagnie sie juz troszke dluzej:)
jestem na etapie szukania nowej pracy.w kwietniu ide na kurs "wprowadzenie do biznesu",a pozniej studia od pazdziernika.to sa moje wielkie plany i marzenia.bakuje mi nauki,rozwiajnia sie.nauka w obcym kraju i jezyka bedzie duzym wyzwaniem i sprawdzianem,ale dluzej czekac nie moge.w koncu lata gonia:)
pozdrawiam goraco.mam do tej stronki i do wielu osob przeogromny sentyment.
buziaki




mam-na-mysli 2008-03-03 00:29:35
skomentuj (0)
cd

dlugo nie pisalam.moze za dlugo.zobaczymy.jestem bardzo ciekawa czy osoby ktore mam w linkach jeszcze bloguja,a jesli tak to czy wejda tutaj.
jestem na10dniowym urlopie.w ciagu 2 lat w irladnii w polsce bylam juz 2 razy.uwielbiam wracac do domu,nienawidze stad wyjezdzac.
w polsce dobrze sie dzieje,lepiej jest niz bylo...czekam na rosnaca poprawe.
troszke jestem zakrecona.do konca nie wiem o czym pisac bo za wiele jest watkow,tematow,zdarzen.
kocham i jestem kochana.to chyba najwazniejsze teraz.planujemy przyszlosc,wspolna.i wrocimy razem,do wspolnego domu.
tesknie za domem.
wiele rzeczy sie zmienilo.
pozdrawiam.

mam-na-mysli 2007-11-04 19:45:16
skomentuj (7)
 
odwiedzam
abs
serce
szatynka
iwcia
księciunio
innaM
o_t_e
qe

conieco
foto